Chodniki nie odśnieżone i nie posypane, dramat dla osób poruszających się samochodem oraz na pieszo.
Dzisiejszego ranka 5 lutego 2026 roku zostaliśmy przywitani gołoledzią. Miasto Wrocław nie było przygotowane do takiego ataku mrozu. Niestety służby nie były w stanie posypać wszystkich chodników oraz ulic. Miasto ma swoje prawa a tak duże jak Wrocław to naprawdę duże przedsięwzięcie.
Przez kilka lat służby miejskie przyzwyczaiły się że zima już nie jest taka zła. Dawniej w latach 2000-2010, koszt odśnieżania Wrocławia to rząd 600 tysięcy złotych na sezon.
Przez ostatnie lata służby miejskie chyba zapomniały jak bezlitosny może być dziadek mróz.
Dlatego dzisiejsze przygotowanie chodników oraz jezdni było w opłakanym stanie.